Nr 6(106) - listopad grudzień 2002
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Katecheza dorosłych w Archidiecezji Białostockiej

Jan Paweł II już w drugim roku swego pontyfikatu podkreślił istotną wartość katechezy dorosłych:

(...) Chodzi o problem wielkiej wagi, jakim jest katecheza dorosłych. Jest to najznakomitsza forma katechezy, ponieważ zwraca się ona do osób wykonujących największe zadania i w ogóle zdolnych do życia według Orędzia Chrześcijańskiego i to z jego pełni. Wspólnota chrześcijańska nie może prowadzić katechezy stałej z pominięciem bezpośredniego i wypróbowanego udziału dorosłych, zarówno tych, którzy w niej uczestniczą, jak i tych, którzy ją organizują. Świat, w którym młodzi mają żyć i świadczyć o wierze, która katecheza stara się zbadać i utwierdzić, po większej części znajduje się we władaniu dorosłych, dlatego ich wiara winna być również stale oświecana wzmacniana i odnawiana, aby przeniknęła całą działalność doczesną, za którą są odpowiedzialni. Aby zaś katecheza mogła być tak skuteczna powinna być ciągła; będzie bowiem rzeczywiście daremna, jeśli zatrzyma się na samym progu wieku dojrzałego; choć bowiem, oczywiście w inne formie, niemniej niezbędna okazuje się dla dorosłych. (Catechesi tradendae, 43)

Próbą odpowiedzi m. in. na to papieskie wołanie jest idea umieszczenia w diecezjalnej strukturze formacyjnej także katechezy dorosłych. Spróbuję przedstawić kwestię w trzech zasadniczych punktach:

(a) uzasadniając potrzebę w ogóle istnienia takiego tworu, jak katecheza dorosłych,

(b) przedstawiając zarys metody, którą mamy do zaproponowania oraz

(c) ukazując nasze plany z tym zagadnieniem związane.

 

A. Potrzeba

Co do punktu pierwszego, to chyba nikomu nie trzeba uzasadniać potrzeby formacji chrześcijańskiej wiernych. Nie czemu innemu, jak właśnie temu celowi służy posługa osób duchownych, świeckich i zakonnych katechetów, animatorów różnego rodzaju grup, ruchów, itd.

O ile jednak można mówić o jakimś wymiarze katechetycznym formacji proponowanej przez ruchy, o tyle czasami trudno takiego wymiaru doszukać się w bezpośredniej działalności duszpasterskiej w parafiach. Bywa i tak, że działalność ta ogranicza się do niedzielnych kazań.

Oczywiście, że istnieją spotkania z rodzicami dzieci przygotowujących się czy to do I Komunii świętej, czy do bierzmowania. Te jednak ograniczają się często do wymiaru - nazwę może trochę nieładnie - technicznego.

Oczywistym jest też, że istnieją spotkania przy okazji kolędy, trudno jednak mówić o jakiejkolwiek katechezie, gdy do odwiedzenia mamy 20 albo więcej rodzin w ciągu wieczora, raz do roku.

Oczywiście, że mamy duszpasterstwo w konfesjonale, przy założeniu, że nie ma przy nim kolejki, a spowiednik chce z penitentem porozmawiać.

Do chlubnych wyjątków na naszym terenie należą próby katechezy młodzieży pracującej, niegdyś podejmowane w niektórych parafiach, czy kręgi biblijne.

Można niewątpliwie mnożyć różne inne pozytywne aspekty duszpasterstwa parafialnego, zdecydowanie jednak przyznać trzeba, że przytłaczająca liczba tzw. „normalnych katolików” w Polsce, nie zagląda nawet do Pisma świętego, nie mówiąc już o jakiejkolwiek jego znajomości. Istnieją chlubne wyjątki, ale ograniczają się one przeważnie do ludzi ze wspomnianych wcześniej ruchów czy wspólnot, albo do nielicznych, wyrastających ponad szarą przeciętność, osób.

Niestety, czas, jaki obecnie przeżywamy, nie jest już czasem, gdy można było nauczyć dzieci na pamięć formułek, powiedzieć kazanie w niedzielę i wszystko grało. Dzisiejszy człowiek domaga się uzasadnienia. I domaga się tym mocniej, im słabiej zrozumiał kwestie wiary w czasie formacji katechetycznej w swojej młodości.

Nie czuję się kompetentny, by wypowiadać się na temat katechezy dzieci i młodzieży, jednak nawet gdyby była ona rzeczywiście przeprowadzona celująco, to różnie bywa z percepcją treści i różne bywają jej efekty.

Niepotrzebnym dodatkiem zdaje się także logicznie wynikające stwierdzenie, że człowiek, który sam nie został uformowany, nie będzie mógł formować swoich dzieci.

Nie będzie chyba tragizowaniem stwierdzenie, że w Polsce idziemy - jak wielu z pewnością dostrzega - drogą podobną do tej, jaką przeszły już państwa zachodnie, a której uniknąć raczej nie zdołamy. Warto zatem przyglądać się baczniej doświadczeniom tam tamtejszych chrześcijan.

Z tej perspektywy chyba wyraźniejszą jawi się - zgodnie z sugestiami Kościoła- potrzeba zaproponowania parafiom metody katechizacji osób dorosłych. By zaś ową potrzebę poznać głębiej, a tu brak miejsca na szersze opracowanie, zachęcam do lektury dokumentu Międzynarodowej Rady do Spraw Katechezy przy Kongregacji Duchowieństwa pt. Katecheza Dorosłych we wspólnocie chrześcijańskiej.

 

B. Metoda

Metoda formacji katechetycznej dorosłych, którą chcemy zaproponować, jest metodą biblijną, obejmującą czteroletni cykl formacyjny, i jest oparta na analizie procesu rozwoju wiary Izraela i Kościoła. Metoda została opracowana we Francji przez pracowników Wydziału Teologii Uniwersytetu Katolickiego w Lille pod kierownictwem prof. Jacques'a Bernard i ma już ponad 30-letnią historię. Zaowocowała stworzeniem Międzynarodowego Stowarzyszenia Mess'AJE, które zajmuje się formacją dorosłych w całej Francji i w kilkudziesięciu krajach (także pozaeuropejskich), z bardzo pozytywnymi efektami.

Metoda obejmuje cztery tzw. progi historii zbawienia. Są to kolejno:

a) wyzwolenie - próg ten odpowiada pierwszemu rokowi formacji a centralnym zagadnieniem jest tu przechodzenie ludu izraelskiego od wiary w bożki do wiary w Boga jedynego.

b) niewola - drugi rok katechezy - osią tego etapu jest przeżycie niewoli babilońskiej przez naród wybrany, poszukiwanie Boga w momencie próby, walka ze słabością wiary, z pokusą opuszczenia Stwórcy. Jest to bardzo ważny dla Izraela etap i obejmuje m.in. proces formowania się ksiąg biblijnych.

c) Jezus Chrystus - to już trzeci rok formacji, oparty na Ewangelii, obejmujący, jak tytuł wskazuje, chrystologię. Analizuje się tu chrystologię biblijną i wczesnochrześcijańską.

d) Kościół - ten ostatni etap został oparty głównie na pismach św. Pawła i dotyczy rozwoju wiary chrześcijańskiej, rozwoju świadomości bycia w Kościele i bycia Kościołem, który jest kontynuatorem misji Chrystusa i w którym żywy Chrystus działa.

Katechezy odbywają raz na dwa tygodnie w wymiarze 2 godzin i obejmują zwykle montaż obrazu i tekstu poetyckiego ilustrującego analizowane zagadnienie, dyskusję w grupach, wykład treści teologicznych i modlitwę. Spotkanie takie musi być ze względu na swą specyfikę, prowadzone przynajmniej przez dwóch animatorów.

Ciekawym jest, że jeśli zagłębimy się w treść teologiczną programu, jesteśmy w stanie odkryć, iż człowiek w swym rozwoju duchowym przechodzi analogiczne etapy, od uwierzenia w jedynego Boga, poprzez próby tej wiary, poznawanie Zbawiciela, kończąc na świadomym byciu członkiem Kościoła, jako Mistycznego Ciała Chrystusa. Odkrycie to dokonuje się w trakcie formacji i pozwala osobom tę formację przeżywajacym na traktowanie jej bardzo głęboko i osobiście, a nie tylko uczenie się bez interioryzacji treści.

 

C. Nasze plany

Zaznaczyć należy, że w naszej archidiecezji istniały już próby wprowadzenia powyższego typu katechezy przez p. dr Elżbietę Młyńską, która przed 11-u laty ukończyła w Lille kurs dla animatorów katechezy dorosłych i która pracowała z eksperymentalnymi grupami w Białymstoku. Dla przykładu można wspomnieć, że od roku istnieje nowa grupa, przezeń prowadzona, która zaczyna już drugi etap formacji. Eksperyment p. Młyńskiej, choć cichy i niereklamowany, pozwolił na sprawdzenie tej metody na naszym terenie i podjęcie idei jej upowszechnienia.

Efektem tego były m. in. spotkania pomiędzy ks. prof. Grygotowiczem oraz twórcą omawianej metody katechezy i stowarzyszenia Mess'AJE, prof. J. Bernard'em w dn. 26 - 31 maja ubiegłego roku. Spotkania owe zaowocowały możliwością uzyskania stypendiów naukowych na Uniwersytecie w Lille i studiów w prowadzonym przezeń Instytucie Formacji Animatorów Katechezy Dorosłych. Miałem radość korzystania z tegoż rocznego stypendium w ostatnim roku akademickim. Od października zaś tego roku studia podejmuje też p. Leszek Kochanowski, dotąd pracujący jako katecheta w III LO w Białymstoku. P. Leszek uzyskał wcześniej magisterium i licencjat z teologii biblijnej w ATK (obecnie UKSW) w Warszawie. Być może uda nam się w dalszych latach posłać kolejne osoby. W tym bowiem momencie zamierzeniem pierwszorzędnym jest nie tylko zorganizowanie struktury katechezy dorosłych na terenie archidiecezji, ale przede wszystkim utworzenie instytutu formacji animatorów, w którym możnaby w przyszłości formować katechetów dla poszczególnych parafii.

Jako że idea ta jest pionierska na terenie naszego kraju, istnieje także myśl, by w Białymstoku stworzyć centrum formacji katechezy dorosłych dla innych diecezji. Choć projekt ten zasadniczo jest jeszcze w fazie dyskusji, to warto zaznaczyć, iż w czasie wizyty w Białymstoku, prof. J. Bernard spotkał się z naszym ordynariuszem, abpem Wojciechem Ziembą, który przejawia wiele zrozumienia i poparcie dla tej inicjatywy.

Na obecnym etapie dysponujemy przetłumaczonymi przez p. dr Młyńską materiałami do pierwszego roku formacji. Ze względu na rodzaj tekstu, a jest to tekst poetycki, materiały takie muszą być zwykle poddawane dalszej obróbce tak pod względem językowym, jak i artystycznym. Niemały przeto wkład w to dzieło ma ks. abp senior, Stanisław Szymecki, który przejrzał je pod względem językowym, oraz poeta, p. Jerzy Binkowski. W lipcu dokonano z aktorami, zresztą uczestniczącymi w katechezie, nagrań do pierwszego progu. Tutaj celem jest stworzenie CD-romu z całym materiałem do prowadzenia spotkań. Kilka tygodni temu p. dr E. Młyńska uczestniczyła w Paryżu w przygotowywaniu CD-romu w języku polskim do I roku katechezy.

Czeka nas teraz tłumaczenie trzech kolejnych części oraz skryptów do prowadzenia zajęć z ewentualnymi przyszłymi animatorami, którzy mogliby kiedyś prowadzić katechezę dorosłych w parafiach. Na przetłumaczenie czeka w najlepszym wypadku kilkaset stronic.

Reasumując trzeba również zaznaczyć, że proponowana przez nas metoda katechetyczna nie jest tworzeniem jeszcze jednego rodzaju grup parafialnych, ale jest w ścisłym sensie metodą formacji katechetycznej. Nie planujemy także masowych katechez, na wzór katechezy szkolnej. Celem jest raczej formacja osób chcących poznać bliżej Boże Słowo, chcących żyć nim w swojej codzienności i nieść je innym. Na tej drodze potrzebne są dwa czynniki: Boże błogosławieństwo oraz dobra wola duszpasterzy. Proszę zatem o modlitwę i życzliwość.

Ks. Jerzy Lachowicz



Spis artykułów