Nr 1(113) - styczeń luty 2004
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Rozmowy z...
Znaczenie liturgii w katechezie

„Wywiad” z ks. prof. WŁADYSŁAWEM KUBIKIEM, opracowany na podstawie fragmentów książki „Zarys dydaktyki katechetycznej”, w której Autor podejmuje m.in. problematykę katechezy liturgicznej oraz wychowania do rozumienia symbolu, a także uzasadnia ich znaczenie.

Książka została wydana w Krakowie w 1990 r. Powyższe rozdziały znajdujemy na stronach: 127 - 145.

Barbara Bachurek: Jednym z głównych źródeł katechezy, obok Pisma Świętego jest liturgia, czy mógłby Ksiądz Profesor wyjaśnić, dlaczego?

Ks. prof. Władysław Kubik: Aby zrozumieć dlaczego liturgia pełni tak ważną rolę w procesie katechetycznym, należałoby sięgnąć najpierw do jej istoty.

Otóż jest ona jednym z trzech podstawowych zadań Kościoła. Należą do nich: martyria - która jest świadectwem wiary, diakonia - będąca służbą oraz liturgia - która jest świętowaniem wiary. Jak podaje Sobór Watykański II liturgia jest „szczytem do którego zmierza działalność Kościoła i jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc” (KL 10). Liturgia, diakonia i martyria tworzą Kościół, jednak centralne miejsce zajmuje wśród nich liturgia.

W niej także ma miejsce głoszenie i świadectwo wiary, gdyż uczy ona, jakie winno być życie chrześcijańskie. Wskazując na ścisłe powiązanie miłości Boga i bliźniego, zwraca uwagę na jego służebny charakter.

Do istoty liturgii należy więc tak samo prowadzenie do więzi z Bogiem, do spotkania z Nim, jak i wychowanie do coraz większej troski o człowieka i jego świat.

BB: Można więc mówić o zbieżności liturgii z katechezą, gdyż mają one prowadzić do coraz lepszej więzi z Bogiem i coraz głębszej wiary.

WK: Oczywiście. W liturgii, tak jak w katechezie ma miejsce dialog między Bogiem a człowiekiem: Bóg, który wzywa i wspólnota, która odpowiada, dziękując i wysławiając Ojca z Chrystusem i przez Chrystusa w Duchu Świętym.

BB: Wiemy też, że liturgia jest także wspomnieniem.

WK: I to przerastającym nasze wyobrażenia, gdyż w czasie sprawowania kultu Kościół wspomina wydarzenia życia Jezusa Chrystusa i jednocześnie uobecnia je pod znakami sakramentalnymi i w czynnościach liturgicznych.

BB: Ale czy rzeczywiście wszyscy wierzący, w parafii - wszyscy parafianie w pełni i świadomie biorą czynny udział w obrzędach liturgicznych?

WK: Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie. Jednak wiemy, że już od chrztu świętego chrześcijanin jest uprawniony i zobowiązany do takiego udziału, wszak jesteśmy, jak określa święty Piotr „królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym...” (1 P 2, 9).

BB: Rozumiem więc, że to zadanie doprowadzenia ochrzczonych, i to nie tylko dzieci, ale również młodzieży i dorosłych, w rozumienie i przeżywanie liturgii będzie spoczywało na katechezie.

WK: Już Sobór Watykański II wskazywał na wychowanie liturgiczne jako konieczny warunek odnowy liturgii tj. pełnego, świadomego i czynnego udziału w celebracji liturgicznej. Eksponuje także obowiązek katechezy liturgicznej (KL 35,3), a zarazem wskazuje na charakter katechetyczny samej liturgii.

BB: Na czym będzie polegało wychowanie liturgiczne i jaki jest jego cel?

WK: Wychowanie liturgiczne, bądź też formacja liturgiczna, czy nauczanie liturgiczne, które zdefiniowałbym jako najczęściej całościowe wprowadzenie do liturgii i całkowite formowanie wiernych przez liturgię, jest także opartym na liturgii świętowaniem wiary, wychowaniem do wiary, obejmującym całego człowieka - jego sferę kognitywną, emocjonalną i pragmatyczną. Ma ono prowadzić do najbardziej doskonałego spotkania z Chrystusem rzeczywiście obecnym podczas sprawowania liturgii. Ma to być wychowanie do liturgii i przez liturgię.

BB: A w czym wyraża się katechetyczny charakter liturgii?

WK: Otóż poprzez głoszenie słowa Bożego i sprawowanie świętych tajemnic, zwłaszcza gdy się je tłumaczy i przybliża wiernym, za każdym razem liturgia, tak jak katecheza stwarza szansę wzrostu w wierze i we wspólnocie. Liturgia jest też uwarunkowaniem i celem katechezy. Skoro zaś katecheza wychowuje do wiary, musi jednocześnie wprowadzać do liturgii, która z kolei zakłada wiarę, ale ją także umacnia i głosi - jak naucza KL 59.

BB: A czy nie uważa Ksiądz, że wciąż jednak odczuwa się brak katechezy liturgicznej?

WK: Myślę, że konieczna jest tu najpierw swego rodzaju „propedeutyka” liturgiczna, czyli wychowanie pośrednie.

BB: Co Ksiądz Profesor ma na myśli?

WK: Najpierw chodzi o kształtowanie podstawowych ludzkich umiejętności, warunkujących uczestnictwo w liturgii np.: umiejętne posługiwanie się symbolami, czy ćwiczenie wrażliwości zmysłów do skupionego słuchania i obserwowania. Pomóc tu może również sztuka oraz ćwiczenie umiejętności dziękowania, proszenia, przebaczania, dzielenia się z innymi.

BB: Czemu mają służyć te umiejętności?

WK: Na ich fundamencie łatwiej będzie uczyć katechizowanych podstawowych postaw chrześcijańskich, takich jak: spotkanie z nieogarnioną tajemnicą Boga w oparciu o teksty biblijne, czy na gruncie różnych rodzajów modlitwy.

BB: A jakie zadania będą należały do bezpośredniego kształcenia liturgicznego?

WK: Na pierwszym miejscu będzie niewątpliwie zapoznanie z rokiem liturgicznym, w którym uobecniają się decydujące wydarzenia naszego zbawienia.

BB: Myślę, że z pomocą we właściwym obchodzeniu liturgii mogą przyjść kultywowane zwyczaje ludowe.

WK: Tak, one jakby „otwierają” ludzi na świętowanie i stanowią kontynuację uroczystości liturgicznych w kręgu rodziny. Podobne zresztą znaczenie ma uczenie i śpiewanie pieśni związanych z różnymi okresami roku liturgicznego.

BB: Jaka szkoda, że coraz mniej tych pieśni słychać w chrześcijańskich domach.

Księże Profesorze, wychowanie liturgiczne to także wprowadzenie w świętowanie liturgii sakramentów. Ono również należy do bezpośredniego kształcenia liturgicznego. W jaki sposób uczyć wychowanków tego świętowania?

WK: Niezbędne tu będzie tłumaczenie znaków, czynności i tekstów obrzędów sakramentalnych. Szczególnie ważne jest przybliżanie tekstów modlitw eucharystycznych i różnych nabożeństw. Powinno się je analizować, modlić się nimi, budować na ich wzór krótkie nabożeństwa paraliturgiczne. Ale to nie wszystko, w parze z wyjaśnianiem znaków powinno iść także wprowadzanie sakramentów w życie wychowanków. W ten sposób katecheza liturgiczna stanie się ważnym źródłem wiary i życia - i to nie tylko dla dzieci i młodzieży przystępującej do sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Niewidzialny Bóg zwraca się w widzialnym znaku sakramentu do człowieka i towarzyszy mu w istotnych momentach jego życia począwszy od narodzin przez świadome rozpoczęcie życia w otaczającym go świecie i społeczeństwie, wybór drogi życia, zaciągnięcie winy, ciężka choroba, czy śmierć. Chodzi o to, aby korzystanie z sakramentów przyjmowało w życiu chrześcijanina charakter świętowania Bożej rzeczywistości.

BB: Wychowanie do takiego świętowania sakramentów nie jest jednak łatwe. Jakie wskazówki dałby Ksiądz Profesor podejmującym to zadanie?

WK: Przede wszystkim należy pomagać w rozumieniu języka liturgii, budzić i rozwijać emocjonalne do niej nastawienie, a także uczyć właściwego pojmowania postaw, znaków i symboli. Trzeba powiedzieć, że prawidłowo świętowana liturgia ma w sobie niezwykłą siłę wychowania i kształtowania człowieka. Czyni go otwartym na piękno, prawdę i dobro. Warto więc podejmować trud należytego wychowania liturgicznego.

BB: Jednym z podstawowych zadań katechezy sakramentalnej jest wychowanie do rozumienia symbolu. Co rozumiemy przez słowo „symbol” i dlaczego jest on tak ważny w katechezie sakramentalnej?

WK: Symbolem jest to wszystko, co stanowi pewien element wzajemnego rozpoznania. Jest to pewna rzeczywistość posiadająca funkcję oznaczającą i wprowadzającą zarazem w świat wartości, które wyraża i do których sama należy. Zatem symbol reprezentuje zawsze więcej niż to, czym sam jest.

Wychowanek ma nauczyć się symbolizować, tzn. reflektować, przeżywać odkrywać w pełni bogactwo samego znaku i jego relacji do rzeczywistości, którą oznacza. Inaczej powiemy, że został wyuczony rytualnego podejścia do sakramentów z pominięciem życia rzeczywistością sakramentalną.

BB: W ostatniej części rozdziału: „Znaczenie wychowania do rozumienia symbolu” podejmuje Ks. Profesor problematykę kształtowania prawdziwego człowieczeństwa. Uważa Ksiądz, że możliwość i umiejętność symbolizowania, jako problem pedagogiczno - ascetyczny, ma w tym procesie ogromne znaczenie.

WK: Tak, człowiek w akcie „symbolizowania”, czyli swoim wewnętrznym psychicznym akcie, w którym odkrywa własną relację do samego siebie, do innych ludzi i do świata, niejako tworzy siebie, staje się sobą. Spontanicznie próbuje kształtować siebie, stawać się sobą dążąc do wiedzy, władzy i posiadania. Zupełnie odmienne podejście do procesu stawania się człowiekiem ukazuje Jezus Chrystus. Jego strategia to ubóstwo, pojęte jako wolność od uzależnień, tworzące właściwą relację do świata; czystość, pozwalająca traktować siebie jako dar Boga pomagający kształtować słuszną relację do samego siebie oraz posłuszeństwo, pojęte jako służba tworząca najbardziej właściwą relację do innych ludzi. Realizując więc swoje człowieczeństwo można dążyć do wiedzy, siły i posiadania lub na gruncie rad wskazanych przez Chrystusa: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, lub inaczej mówiąc: rezygnacji, daru i służby.

BB: Wychowanie do rozumienia symbolu oraz kształtowanie prawdziwego człowieczeństwa nie jest łatwym zadaniem dla katechetów i chrześcijańskich wychowawców, ale na pewno koniecznym, zwłaszcza teraz na progu trzeciego tysiąclecia, gdy świat potrzebuje coraz bardziej nowej ewangelizacji.

WK: Niewątpliwie, ale trzeba też wiedzieć, że wychowanie to nigdy nie będzie procesem zakończonym. Dopóki żyjemy, jesteśmy stale na tropie symboli, odkrywamy coraz głębsze ich pokłady, by w końcu „poznać, tak jak zostałem poznany”...

BB: Dziękuję Księdzu Profesorowi za „wywiad”.

Barbara Bachurek



Spis artykułów