Nr 2(108) - marzec kwiecień 2003
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Rola uczuć w odkrywaniu prawdy o sobie

Podejmując refleksję nad własnym życiem, analizując swoje postępowanie, przeważnie skupiamy się na naszych słabych stronach, wadach, negatywnych skłonnościach. To one często stanowią przedmiot naszej pracy nad sobą. Czy w pracy nad sobą chodzi tylko o zmianę zachowań? Czy nie należy sięgnąć do ich źródeł, przyczyn?

Nasze zewnętrzne zachowania to następstwo naszych wewnętrznych przeżyć, które, niestety, zbyt często lekceważymy i tłumimy. Tak więc, rzeczywistość prawdziwa jest dla innych, a także dla nas samych nieznana. Dotyczy ona naszego świata wewnętrznego - psychicznego i duchowego. Poznanie siebie odbywa się dzięki otwarciu się na Boga - Źródła Prawdy i Światła, współpracy człowieka z Bogiem i drugim człowiekiem: spowiednikiem, kierownikiem duchowym. Tylko stanięcie w prawdzie przed Bogiem i samym sobą prowadzi do poznania siebie.

W niniejszym artykule chcę ukazać jeden z kluczy do lepszego poznania siebie. Jest nim świat naszych uczuć.

Czym właściwie są uczucia?

Uczucia to odpowiedź psychiki na budzące się bodźce, które mają dla nas znaczenie. Stan ten ujawnia na zewnątrz to, co jest wewnątrz nas. Uczucia można podzielić na dwie kategorie:

- uczucia pozytywne - przyjemne w doświadczaniu;

- uczucia negatywne - nieprzyjemne w przeżywaniu.

Przykładem uczuć pozytywnych może być radość, zadowolenie, przyjemność, miłość, entuzjazm. Natomiast przykładem uczuć negatywnych może być gniew, złość, zazdrość, wstręt, niechęć, odraza, niezadowolenie. Uczucia pozytywne są chętnie przez nas akceptowane, przyjmowane i decydują o przeżywaniu stanu naszego dobrego samopoczucia. Uczucia negatywne są natomiast przez nas odruchowo odrzucane i stają się źródłem naszego złego samopoczucia. Nie jesteśmy zadowoleni z przeżywanego gniewu, złości, wstrętu, itp. Uczucia negatywne, przykre dla nas, są znakiem, że daną sytuację, w której się one budzą, odbieramy przede wszystkim jako zagrożenie. Uczucia pozytywne sygnalizują nam, że sytuacja, w którą wchodzimy, jest dla nas dobra. Należy przy tym uświadomić sobie, że nasze uczucia są sygnałami subiektywnymi.

Świadomość tego faktu pozwala nam nabierać do nich większego dystansu i nie utożsamiać się z nimi. Życie pokazuje nam, że w codziennych zachowaniach często reagujemy tak, jakbyśmy nie byli wolni, a skazani na uleganie naszym emocjom. Nierzadko zdarza się, że identyfikujemy się z naszymi uczuciami i reagujemy poczuciem winy za rodzące się w nas negatywne uczucia. Tymczasem Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 1786 mówi: Uczucia same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Nabierają one wartości moralnej w takiej mierze, w jakiej zależą od woli i rozumu. Doskonałość dobra moralnego lub ludzkiego wymaga, by rozum kierował uczuciami. Tak więc ocenie moralnej podlegają nie uczucia, ale czyny dokonane pod wpływem uczuć, przy pełnym zaangażowaniu rozumu i woli.

Wszystkie uczucia, zarówno pozytywne, jak i negatywne, są ogromnym bogactwem człowieka, siłą, która pobudza go do działania. Są one naturalnym składnikiem psychiki ludzkiej, zapewniają więź między życiem zmysłowym a życiem ducha [KKK 1764]. Uczucia są bardzo cennym źródłem informacji o nas samych, naszych problemach, konfliktach wewnętrznych, najgłębszych motywach, które kierują naszym życiem. Człowiek, który chce poznać siebie, musi być świadomym własnych uczuć. Niedojrzałość emocjonalna i duchowa przejawia się w nieznajomości i lekceważeniu świata uczuć. Człowiek dojrzały emocjonalnie i duchowo to taki, który potrafi kontrolować swoje uczucia i odpowiednio nimi kierować. Aby mądrze kontrolować uczucia, trzeba je najpierw poznać, zaakceptować, przyznać się do nich przed sobą, przed innymi i przed Bogiem. Niektóre uczucia pokazują nam potrzebę wewnętrznego nawrócenia i przemiany życia. Ten, kto nie akceptuje swoich emocji, będzie je spychał do podświadomości, a w rzeczywistości uciekał od prawdy o sobie. To w konsekwencji może go doprowadzić do frustracji, zniechęcenia, życia w lękach i religijnej iluzji.

Niech słowa Pana Jezusa: poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli [J 8,32] będą dla nas zachętą do odważnego wkraczania w świat naszego wnętrza, stanów często przykrych i wstydliwych. Tylko stanięcie w prawdzie pomoże nam zbliżyć się do Boga, podjąć konstruktywne działania i kształtować nasze człowieczeństwo.

s. Agata Falkowska



Spis artykułów