Nr 2(114) - marzec kwiecień 2004
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Rozmowy z...
25 lat biskupiej posługi

Wywiad z Jego Ekscelencją Księdzem Biskupem Edwardem Ozorowskim

Ks. Roman Balunowski: Księże Biskupie, zbliża się 25. rocznica święceń biskupich Waszej Ekscelencji. Jak Ksiądz Biskup wspomina chwilę, w której dowiedział się o swej nominacji na Biskupa Pomocniczego Archidiecezji w Białymstoku oraz sam dzień przyjęcia sakry biskupiej?

Ks. Bp Edward Ozorowski: Zarówno informacja o powołaniu mnie do posługi biskupiej, jak i sam dzień konsekracji należą do chwil uroczystych w życiu. Pierwszą przekazał mi Ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński w swojej rezydencji przy ul. Miodowej w Warszawie. Miał on też być moim głównym konsekratorem. Choroba niestety nie pozwoliła Mu dotrzymać obietnicy. Zastąpił Go Ksiądz Arcybiskup Henryk Gulbinowicz, Metropolita Wrocławski. W koncelebrze brali udział Księża Biskupi: Edward Kisiel, Władysław Jędruszuk, Mikołaj Sasinowski, Marian Rechowicz. Uroczystość odbyła się w Niedzielę Miłosierdzia, 29 kwietnia 1979 roku. Rozpoczynała ją pieśń „Otrzyjcie już łzy płaczący”, zaintonowana przez ks. Wacława Lewkowicza. Katedra białostocka była wtedy wypełniona ludźmi, którzy także tłumnie stali na zewnątrz.

Monika Krupa: W momencie przyjęcia sakry Ksiądz Biskup był i pozostał do dzisiaj pracownikiem naukowym, wykładowcą teologii. W jaki sposób udaje się Ekscelencji pogodzić pracę naukową z posługą biskupią?

Ks. Bp Edward Ozorowski: Początkowo miałem zamiar zrezygnować z pracy naukowej w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Na prośbę jednak rektora uczelni pozostałem i Ksiądz Prymas zaakceptował projekt. Z Warszawy przeniosłem się do Białegostoku, gdzie przyjąłem obowiązki rektora Seminarium, wszedłem do Kapituły Metropolitalnej Wileńskiej i zostałem Wikariuszem Generalnym. Pracy rzeczywiście przybyło, znowu nie aż tak dużo, żeby nie można było jej podołać. Mieszkając w Warszawie dojeżdżałem z wykładami do Białegostoku, po zamieszkaniu w Białymstoku, zacząłem dojeżdżać do Warszawy. I tak jest do dzisiaj. Łączenie pracy naukowej z pracą duszpasterską daje możność konfrontacji teorii z praktyką, a zmienianie zajęć jest formą wypoczynku. Stąd też jest to mariage możliwy do utrzymania.

Ks.RB: Przez wiele lat działalności naukowej i posługi biskupiej spotykał się Ksiądz Biskup z różnymi generacjami młodzieży studenckiej. Czym różni się młodzież dzisiejsza od tej sprzed dwudziestu pięciu lat?

Ks. Bp Edward Ozorowski: U początków mojej pracy naukowej młodzieży świeckiej na ATK (lub wcześniej na KUL) było mniej niż dzisiaj. Teologia nie dawała wtedy gwarancji znalezienia pracy. Z konieczności więc słuchaczami byli w większości księża i siostry zakonne. Nieliczni świeccy byli cały czas w towarzystwie duchownych. Obecnie sytuacja radykalnie się zmieniła. ATK przekształciła się w Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, liczący kilkanaście tysięcy studentów. W sali wykładowej dominują już zdecydowanie świeccy. Są to bardzo wartościowi ludzie, pełni zapału, krytyczni, odważni w sądach. Przebywając z nimi można się wiele od nich dowiedzieć. Podobnie jest na Uniwersytecie w Białymstoku, gdzie studiują tylko świeccy i to jeszcze zróżnicowani narodowo i wyznaniowo. Myślę, że nasza młodzież studencka jest wspaniała.

MK: Wielu uczniów Księdza Biskupa, absolwentów teologii, podjęło misję głoszenia Słowa Bożego jako katecheci. Na co należy zwracać szczególną uwagę w przygotowywaniu katechetów do tej pracy, jak również w ich późniejszej formacji?

Ks. Bp Edward Ozorowski: Po 34 latach pracy na Akademii - Uniwersytecie i 30 latach pracy w Seminarium ma się wielu uczniów absolwentów, którzy nieraz zajmują eksponowane stanowiska. Niektórzy z nich prowadzą katechizację w szkole. W rozmowach dzielą się swymi doświadczeniami. Powtarza się opinia, iż najtrudniej jest w gimnazjach. Potwierdzają ją również nauczyciele świeccy. Trudności te płyną z wieku młodzieży. Bowiem wykształcenie katechetów odpowiada wymogom szkoły, a pomocy katechetycznych jest też wystarczająco dużo. Katecheza jest inną lekcją niż uczenie fizyki, matematyki lub historii. Katechizacja jest przekazem wiary, dlatego katecheta jest jednocześnie nauczycielem i świadkiem. Wydaje mi się, że gdy to, co znajduje się w książce, będzie mówił od siebie i z przekonaniem, znajdzie posłuch. Nikt nie lubi słuchać nauczycieli nie zaangażowanych w to, czego uczą.

Ks.RB: Wielu katechetów spotyka się w swej codziennej pracy z wieloma trudnościami w przekazywaniu współczesnemu światu prawd wiary. Co zatem sami katecheci powinni robić, aby ich misja przynosiła jak największe owoce?

Ks. Bp Edward Ozorowski: Katecheta, podobnie jak nauczyciel, powinien posiadać talent pedagogiczny. Ci, którzy go nie posiadają, nie powinni iść do szkoły. Powinien on nadto stale udoskonalać swoje umiejętności: pomnażać wiedzę, wzrastać duchowo, wyciągać wnioski z doświadczeń. Katecheza w szkole wiąże się z udziałem w liturgii. Dobrze jest, gdy wiadomości przekazywane w szkole dzieciom przenoszone są na życie. Nie ma wtedy rozdźwięku między szkołą, domem rodzinnym i świątynią. Szkoła nie może wyręczyć rodziców w wychowaniu. Nie da się też tego obowiązku przerzucić na księdza lub siostrę zakonną. Wychowanie dzieci i młodzieży przebiega dobrze wtedy, gdy słowom towarzyszą czyny, a katecheta czuje wsparcie ze strony rodziców i swojego księdza proboszcza.

MK: Dwadzieścia pięć lat posługi biskupiej, wiele lat działalności naukowej, to na pewno czas wielu sukcesów i osiągnięć. Które spośród nich Ksiądz Biskup ceni sobie najbardziej?

Ks. Bp Edward Ozorowski: Zasługi zawsze pochodzą od Boga. Nie mógłbym więc moich dokonań przypisać sobie. Mogę najwyżej wymienić to, co w tym czasie zaistniało. W nauce od adiunkta doszedłem do stanowiska profesora zwyczajnego. W Białymstoku powstał główny gmach Seminarium, odbywały się regularnie spotkania naukowe wykładowców seminaryjnych z Białegostoku, Drohiczyna, Łomży i Siedlec. Wychodzą „Studia Teologiczne” (ukazał się 21. tom). Na Uniwersytecie w Białymstoku powstała Międzywydziałowa Katedra Teologii Katolickiej. Dwóch jej pracowników zrobiło już habilitację. Prowadzi ona zajęcia fakultatywne na uczelni, organizuje sympozja, konferencje i kongresy, współpracuje z uczelniami miasta i kraju, wydaje „Rocznik Teologii Katolickiej”. Dokonania te są owocem zbiorowego wysiłku i powinny nam wszystkim przynosić radość.

Dziękujemy za rozmowę.

Z okazji Srebrnego Jubileuszu Sakry Biskupiej w imieniu katechetów, studentów teologii i naszej redakcji życzymy dalszych sukcesów i Bożego błogosławieństwa na następne lata jakże odpowiedzialnej służby Bogu i Kościołowi.

Rozmawiali:
Ks. Roman Balunowski
Monika Krupa



Spis artykułów