Nr 4(110) - lipiec sierpień 2003
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Przygotowanie do sakramentów inicjacji chrześcijańskiej osoby z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym i znacznym

Sakramenty są spotkaniem człowieka z Chrystusem. Prawo do sakramentów mają również osoby niepełnosprawne umysłowo. Ich stan intelektualny jest „wkalkulowany” w Boże działanie. Jeżeli Bóg dopuścił, aby dziecko z upośledzeniem umysłowym przyszło na świat, to nie mógłby mu zabronić korzystania z Jego łaski. Nie powie nigdy: Ty nie jesteś Mnie godzien, bo nie rozumiesz Moich praw i nakazów. Bóg patrzy na serce, a nie na intelekt człowieka. Wiara i niewinne serce są podstawowymi kryteriami przyjęcia od Boga łaski, jaką jest sakrament. KKK stwierdza, że sakramenty są skutecznymi znakami łaski, ustanowionymi przez Chrystusa i powierzonymi Kościołowi. Przez te znaki jest nam udzielane Życie Boże (1131). Przez sakrament chrztu każde dziecko, nawet to z upośledzeniem umysłowym, zostało włączone do Kościoła i przez to jest dzieckiem Bożym i może przyjmować Życie Boże.

Każdy człowiek ochrzczony otrzymuje od Boga osobiste zaproszenie i do końca pozostaje tajemnicą dla innych, w jaki sposób człowiek na to zaproszenie odpowiada. Bóg nie potrzebuje do tego ani wyszukanych słów, ani jakiegoś określonego poziomu intelektualnego. Każdy jest do tego zdolny. Poprzez przyjmowanie sakramentów w sposób szczególny może doświadczać Chrystusa. Ks. Szpet stwierdza: Ludzie upośledzeni umysłowo powinni poznać Jezusa jako swego Pana i Brata, powinni poprzez uczestnictwo w sakramentach mieć możliwość doświadczania Jego bliskości, powinni mieć poczucie duchowej wspólnoty z Jego Osobą.

Wychowanie religijne odbywa się przede wszystkim w domu rodzinnym, a szkoła jedynie kontynuuje i uzupełnia to, czego uczą rodzice. Atmosfera pełna życzliwości i cierpliwości w istotny sposób wpływa na rozwój religijny dziecka. Dla dziecka, którego rodzice żyją prawdziwą wiarą i traktują Ewangelię jako swój drogowskaz, oczywistość istnienia Boga jest nie do podważenia. Dziecko nie musi wtedy wierzyć, że Bóg istnieje - ono wie, że Bóg jest, bo tak powiedziała kochana mama, kochany tato, czy ulubiony ksiądz lub katecheta. Dzieci z upośledzeniem umysłowym szybko przywiązują się do tych, którzy darzą je miłością i życzliwością, i dzięki temu łatwiej przyswajają sobie wartości religijne i moralne. Dzieci te, choć wiele nie rozumieją, to jednak wyczuwają, jaki stosunek mają do Boga ich rodzice, opiekunowie, czy nauczyciele. Cała atmosfera domu, kościoła, sali katechetycznej silnie na nie oddziałuje i jeśli jest sprzyjająca, pobudza je w znacznym stopniu do życia religijnego. Przez miłość do tych, którzy je kochają, czują się bardziej kochane przez dobrego Boga Ojca.

W wychowaniu religijnym dziecka bardzo ważną rolę odgrywają rodzice i osoby znaczące dla niego np. babcia, wychowawczyni czy katecheta. Rodzice jako pierwsi wychowawcy mają do spełnienia poważną misję, którą obiecali w czasie swego ślubu wypełniać. Zobowiązali się w wierze wychować swoje dzieci. Misja ta polega na:

1. Kształtowaniu obrazu Boga, którego nie widzimy, ale jest realnie blisko nas, kocha nas i chce, byśmy Go kochali. Jego miłość wyraża się w tym, że daje nam piękny świat, mamę, tatę, codzienne jedzenie, że od Niego mamy Boży Chleb, że daje nam dary Ducha Świętego, że umarł za nas i znowu żyje. Dlatego należy uczyć dzieci odkrywania Boga w świecie. Kwiaty na łące, zwierzęta, ptaki, rzeki, drzewa, gwiaździste niebo, zachodzące słońce niech staną się dla nich znakiem miłości, wielkości, wspaniałości, piękna i dobroci Boga. Także rodzinne i pozarodzinne wydarzenia, zarówno te radosne, jak np. narodziny braciszka, wyleczenie z choroby, ale i te smutne - jak wypadki losowe, choroba lub śmierć bliskiej osoby (mamy) niech będą znakiem, że Bóg się nimi interesuje, że w chwilach radosnych cieszy się razem z nimi, a w czasie smutku i żałoby płacze razem z nimi.

Obraz Boga u dziecka jest kształtowany na podobieństwo rodziców. Jeżeli rodzice są czuli, dobrzy, opiekuńczy - taki jest obraz Boga u dziecka. Jeśli są surowi, karzący, wymagający, to i dziecku Bóg jawi się jako surowy sędzia. Podobną rolę w kształtowaniu wizerunku Boga odgrywa w szkole katecheta czy ksiądz uczący religii.

2. Wyzwalaniu poczucia radości z faktu, że Bóg jest.

Należy dbać o to, by doświadczenia religijne dziecka z upośledzeniem umysłowym wiązały się z radością. Niech wieczorna wspólna modlitwa daje mu poczucie bliskości z rodzicami i rodzeństwem. Ono też może włączyć się do tej modlitwy czy to przez gest złożonych rąk, czy spontanicznego podziękowania za miniony dzień. Modlitwa jego jest najczęściej prosta. Ubogie słownictwo nie pozwala mu wyrazić w pełni tego, co czuje, ale rekompensuje to prostymi gestami, postawą. Trzeba pozwolić dziecku, by modliło się tak, jak potrafi. Okazuje wtedy ogromne zaangażowanie w modlitwę i traktuje ją bardzo poważnie pod warunkiem, że ktoś nauczył go modlitwy. Ktoś musi mu pokazać drogę do Boga, do Kościoła. Dla niego pierwszą modlitwą jest modlitwa rodziców lub opiekunów. Ich rola jest niezastąpiona. To najpierw oni muszą zaakceptować swoje dziecko takim, jakim jest. Powinni pragnąć również jemu, stosownie do możliwości, przekazać miłość Boga.

Pierwsza modlitwa może być prostym podziękowaniem, przeproszeniem lub prośbą samodzielnie sformułowaną nawet niewyraźnymi słowami. Można podziękować za kolejny dzień, za spotkanie z kolegami i koleżankami z klasy, poprosić o zdrowie, o dobrą pogodę, o wygranie meczu przez polskich piłkarzy itp. Na pewno nie należy uczyć recytacji modlitw, ich pamięciowego opanowania. Modlitwa recytowana może być dla dziecka niezrozumiała i nudna.

Z drugiej strony trzeba też próbować uczyć dziecko podstawowych modlitw, zaczynając od „Aniele Boży, Stróżu mój”, „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Mario”.

W czasie wspólnej modlitwy dziecko może powtarzać po rodzicach słowa modlitwy. Należy uczyć modlitw po kolei, nie wszystkich na raz. Nie zapominajmy też o spontanicznej modlitwie samego dziecka.

3. Nauczeniu dziecka wyrażania tego, że kocha Boga, nawet wtedy, gdy coś złego zrobi. Ważne jest, by wiedziało, że gdy nie uda mu się być takim, jak chce Bóg, to trzeba Go przeprosić i wtedy nie będzie Mu smutno.

Ważne jest, by w codziennym rachunku sumienia nie zwracać uwagi na to, co dziecko złego zrobiło, lecz na to , jakiego dobra nie wypełniło, którego oczekiwał od niego Pan Jezus. Jest to bardzo ważna zasada w pracy z osobą z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym i znacznym. Należy akcentować pozytywne zachowania, aby nie utrwalić negatywnych i złych nawyków.

Niektórzy rodzice i wychowawcy nie będą w stanie wypełnić zadań związanych z przekazaniem wiary swojemu dziecku z powodu jego głębokiego upośledzenia umysłowego. Dzieci, które w swoim rozwoju poznawczym pozostaną na etapie elementarnego skojarzenia, mogą być przygotowane do sakramentów w wierze rodziców. Rodzice przyjmują wtedy na siebie pewne obowiązki związane z przygotowaniem do sakramentów, a obowiązki te wymagają między innymi pogłębienia ich wiary.

Opr. Iwona Krzykała



Spis artykułów