Nr 5(111) - wrzesień październik 2003
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Subkultury młodzieżowe
1. Skini

W środowisku pozarodzinnym i pozaszkolnym tkwi obecnie wiele zagrożeń społecznych niebezpiecznych dla młodzieży. Jednym z nich są młodzieżowe subkultury. Geneza poszczególnych subkultur była podobna, chociaż powstawały one w różnych warunkach społecznych i politycznych. Różnego rodzaju ruchy młodzieżowe wyrastały z represyjnych i frustracyjnych warunków w szkole i w rodzinie. Młodzi ludzie porzucali naukę, dom rodzinny i przystawali do grup nieformalnych. Tam czuli się wolni i akceptowani. Grupy te przyciągały młodzież modnymi hasłami i obietnicami wolności, swobody, sprawiedliwości, oferowały mocne przeżycia, często wzmacniane alkoholem i narkotykami. Aby zrozumieć zagrożenia tkwiące w określonej subkulturze, najpierw należy poznać jej ideologię. Dziś zapraszam czytelników do świata skinów.

Nazwa „SKINHEAD” pochodzi od dwóch angielskich słów skin - skóra i head - głowa. Potocznie używane są następujące określenia: skórogłowi, skini, łysogłowi, łyse pały, skinersi, łyse czaszki, glanc mózgowce. Cały sztafaż estetyczny i ideologiczny przyjęto w większości od angielskich pionierów ruchu. Skini to subkultura o wyraźnej symbolice paramilitarnej. Skin nosi ciężkie wojskowe buty (glany), lotniczą kurtkę typu flyers, podwinięte jeansy. Łyse głowy to etykieta obowiązująca w całej Europie. Podobnie zresztą jak celtycki krzyż - międzynarodowy symbol nacjonalizmu i przywitanie „oi”.” Rodzaj powitania pochodzi od angielskiego „I”(czyli po polsku „ja”), zamienionego w londyńskim slangu właśnie na „oi”, co wypowiadane przez skina ma podkreślić jego indywidualność i osobowość.

Ruch skinów nie jest wewnętrznie spójny i w jego obrębie znajdują się różnorodne ugrupowania oraz frakcje polityczne. W Polsce występują trzy grupy: „ojowcy” deklarujący apolityczność, narodowcy i faszyści. Wszystkie te grupy łączy „kult umiłowanej ojczyzny”, czyli że „Polska jest dla Polaków”, „Polish Power”, hasło „Duma - Honor - Ojczyzna”. Skini zawsze podkreślają jak ważna jest czystość krwi, walka o „porządek” i „zdrowy naród”. Obcokrajowcy są Polsce niepotrzebni, bo zajmują miejsca pracy. Punki drażnią skinów za swe anarchistyczne poglądy. Zarówno punki, jak i żebrzący Rumunii są godni pogardy i „lania” za to, że są brudni i śmierdzący. Poza tym: „ Jeśli nie będą się bać - będą się z ciebie śmiać.” Skini nie znoszą też ćpunów, kolorowych imigrantów, Żydów, hipisów, szowinistów, homoseksualistów. Swoiste credo skinów odnalazłam w książce „Krucjata łysogłowych”: „...ludzie się nas boją ... to dobrze ... powinni się bać ... bicie to najważniejsze posłannictwo ... jesteśmy przede wszystkim bojówką ... bijemy w ramach oczyszczania narodu z degradującego elementu ... każdy może być rozdarty butem jak ...” (str. 121-145). Skini przejawiają wrogość wobec nieprecyzyjnie zdefiniowanego „obcego”, z tego powodu posiadają pokaźny katalog wrogów. Ich zdaniem na rzeczywistość można wpływać tylko poprzez kult siły i odwagi..

Skinheadzi tworzą tzw. armie (bojówki). Warunkami przynależności do nich są: bezwzględne podporządkowanie i zdyscyplinowanie, siła, odporność na ból, odwaga, pewność siebie, męskość, duma i honor. Cechy te zdecydowanie sprzyjają zachowaniom brutalnym, agresywnym czy autoagresywnym (prawdziwy skin posiada na ramionach, plecach i torsie kolekcję pracochłonnych tatuaży). Agresji sprzyja również uprawianie sportów poprawiających siłę, sprawność i krzepę w walce. Podobno prawdziwy skin nie pali, nie pije i nie bierze narkotyków, aby utrzymywać dobrą kondycję fizyczną. Jednak w rzeczywistości skini dość często piją alkohol, a nawet przyjmują anaboliki. Skini wykorzystują także wiele okazji, aby poprzez agresję zamanifestować własną odrębność, tożsamość, aby podkreślić swoje „wyłączenie się” z bezbarwnego tłumu lub - po prostu - zwrócić na siebie uwagę. Może to być mecz piłkarski, koncert rockowy, dzień wagarowicza, itp., podczas których organizują tzw. „zadymy” (czyli rozróby, demolki). W ciągu dnia prowadzą rozpoznanie i obserwację, a wieczorem lub w nocy przeprowadzają akcje, czyli atak grupowy na jednostkę lub nieliczną grupę przy użyciu m.in. noży, skalpeli, żyletek.

Jeśli chodzi o miejsce kobiet wśród skinów, to są one zaledwie tolerowane, nie dopuszczane do pełnych praw, bo być skinem to domena mężczyzn. Kobiety są im potrzebne na wabia - to tzw. „modelki”. „Upolowana” ofiara, atakowana zawsze przez grupę, jest ograbiana i przede wszystkim bita tak, aby zademonstrować siłę.

W tej subkulturze nie istnieje indywidualność. To leader grupy (bojówki) decyduje o sposobie spędzania wolnego czasu. Skini są silni w grupie. Trudno jest spotkać samotnego skina szukającego pretekstu do rozruby.

Skini mają także swoje zespoły rockowe np.: „Honor”, „Szczerbiec”, „Szwadron 97”, „Konkwista 88”. W Białymstoku ukazuję się też skinowska gazeta: „Biała Siła”. Zarówno w tekstach piosenek, jak i artykułach w gazetach przebijają ideologiczne hasła skinów antyżydowskie, szowinistyczne, skrajnie patriotyczne, podkreślające kult „umiłowanej ojczyzny”.

Na zakończenie dodam, że subkultura skinów przyciąga do siebie zwłaszcza tych młodych chłopców, którzy mają za sobą zazwyczaj niepomyślne doświadczenia socjalizacyjne wyniesione z domu rodzinnego (brak więzi emocjonalnych, nieprawidłowe oddziaływania wychowawcze, odrzucenie podstawowych norm współżycia społecznego), trudne warunki społeczno - ekonomiczne.

Katarzyna Kurowska



Spis artykułów