Nr 6(112) - listopad grudzień 2003
DWUMIESIĘCZNIK KATECHETYCZNY KURII METROPOLITALNEJ BIAŁOSTOCKIEJ

Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną
Astrologia i wywoływanie dusz zmarłych w świetle nauki Kościoła

Dla wielu ludzi horoskop jest zabawą urozmaicającą czas. Dla innych czymś więcej, intrygującą grą, wzbudzającą pewne wątpliwości: coś w tym pewnie jest... Jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, ilu ludzi żyje pod dyktando astrologii. Horoskop proponuje „pozytywny program” na życie dla tych, którzy nie mają swojego. Nie wchodzą tu w grę ludzie z zasadami, ugruntowani w swoim powołaniu dzięki wierze w Jezusa Chrystusa. Niemniej jednak wielu ludzi ochrzczonych pada ofiarą astrologii. Chcąc poznać swą przyszłość, pozwalają szatanowi wmieszać się w plany Boże. Bóg ostrzega nas przed nieszczęsnymi konsekwencjami powierzenia się wrogim siłom: „Poza Mną nie ma zbawienia - mówi Pan - To Ja objawiam, zbawiam i przepowiadam” (por. Iz 43,11-12).

Boska mądrość upomina nas, abyśmy nie biegali za przepowiedniami, nie czytali horoskopów, nie stawiali pytań za pomocą wahadełka itp. Astrologia bowiem przeciwstawia się prawdzie o wyjątkowości każdego człowieka, który jest obdarzony duszą nieśmiertelną, wolną wolą i jest powołany do życia w miłości ze Stwórcą. Dar wolności, który otrzymaliśmy, uzdalnia nas do dokonywania własnych wyborów, podejmowania decyzji i dobrowolnej odpowiedzi na wezwanie Boże.

Stosunek chrześcijan do horoskopów często cechuje zgubna pewność siebie: czytam, ale wiem przecież, że są to głupoty... W ten sposób sami wpadają w pułapkę zaplanowaną przez jej pomysłodawcę. Choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, to jednak pamięć nasza rejestruje treść horoskopu. Zapada ona w podświadomość i zatruwa najgłębsze pokłady jaźni, co nie pozwala nam na pełny rozwój i krępuje nas w różnych dziedzinach życia.

Innym grzechem bałwochwalstwa, wykraczającym przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu, jest wywoływanie dusz zmarłych, podczas seansów spirytystycznych. Dla osób wierzących, duchowy kontakt z duszami zmarłymi, może odbywać się w modlitewnym zjednoczeniu z Chrystusem. Natomiast podczas seansów spirytystycznych, pomija się Boga i przekracza granicę, w celu wymuszenia nadprzyrodzonej interwencji. Tę grzeszną sytuację wykorzystują sprytnie złe duchy, które podają się za wywoływane zmarłe dusze. Niemożliwe jest, aby dusze żyjące w światłości Bożej, ukazywały się podczas seansów spirytystycznych.

Pojawiają się albo złe duchy, albo dusze żyjące w niełasce u Boga i są wykorzystywane przez szatana.

Musimy także mieć świadomość, że takie uczestnictwo podczas seansu spirytystycznego, ma groźne konsekwencje dla naszego zdrowia psychicznego oraz prowadzi do zerwania relacji z Bogiem, co dla człowieka wierzącego staje się największym nieszczęściem.

Apokalipsa stawia bałwochwalstwo na równi z grzechami, za które grozi utrata życia wiecznego. Pismo Święte ostro potępia tych, którzy łamią pierwsze przykazanie Dekalogu:

„Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza” (Pwt 18,10-12).

Kościół katolicki jednoznacznie potępia wszelkie formy wróżbiarstwa, korzystanie z horoskopów, odwoływanie się do szatana, przywoływanie zmarłych dusz oraz inne praktyki okultystyczne: „Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu” (KKK 2116).

Joanna Seweryn



Spis artykułów